piątek, 5 grudnia 2014

Ulubieńcy miesiąca

Hej,
Postanowiłam wprowadzić do bloga coś nowego i może na początek będą to ulubieńcy miesiąca. Piszę takiego posta po raz pierwszy, więc bądźcie dla mnie wyrozumiali :)
 Pierwszym produktem, którym chciałabym się z wami podzielić jest korektor z wibo. Jak dla mnie genialny ! Dużym plusem jest to, to że posiada on cztery kolory, więc po pierwsze jest idealny zarówno na zimę jak i na lato po opaleniźnie , a po drugie jednym z tych 4 kolorów jest długo poszukiwany przeze mnie zielony. Gdzieś w internecie wyczytałam, że kamufluje on wszystkie nasze niedoskonałości i muszę się z tym w pełni zgodzić ! Ja osobiście na początku na krostki i inne tego typu nieprzyjemności nakładam korektor zielony a potem maskuję ten kolor ciemnym brązem. Efekt jest na prawdę super i utrzymuje się dosyć długo. Cena to ok. 10 zł , więc na prawdę tanio a starcza na ok. pół roku :)
Puder z Rimmela. Wypróbowałam już wiele pudrów i ten jest zdecydowanie najlepszy ! Idealnie wszystko ukrywa, ale nie jest też zbyt "cięzki". Nie tworzy efektu maski . Zdecydowanie polecam, cena to ok. 25zł.
 Niestety nadeszły już spore mrozy i jak to zwykle bywa ucierpiały na tym nasze usta. Mi osobiście zaczęły już pierzchnąć. Jak powszechnie wiadomo najlepszym kremem na takie zmiany jest Nivea czy Dove. Jednak przydałny się jakiś kosmetyk w formie pomadki , żeby można go było np. schować do kieszeni płaszcza . Ja kupiłam ostatnio w rossmanie Carmex i jak na razie spisuje się idealnie. I do tego ten zapach :)) Cena : 9zł
 A oto mój przed mikołajkowy prezent :) Krem do ciała o zapachu czekolady z dodatkiem pomarańczy. Szczerze mówiąc średnio lubię smarować ciało kremem, bo większość z nich wchłania się okropnie długo. Tak było do czasu aż zostałam obdarowana tym przecudownym kremem. Ma świetną konsystencję, wchłania się niemal błyskawicznie no i ten zapach... :) Super nawilża skórę .
Zgrzeszyłabym nie wspominając o moim ukochanym szamponie. Jest nim Gliss Kur od Schwarzkopf. Dla mnie jest fenomenalny. Ja korzystam akurat z różowego , jest przeznaczony dla łamliwych matowych włosów. Najpierw zachwycił mnie zapachem, który jest przefantastyczny. Nawet koleżanki już kilka razy komplementowały zapach moich włosów :D Jeśli chodzi o kondycję włosów to myślę że poprawę widać już po pierwszym myciu, włosy są błyszczące, miękkie, mają zdrowy wygląd no i dodatkowo pięknie pachną . Czego chcieć więciej ? :)


Jak na razie to wszystko do zobaczenia <3

sobota, 1 lutego 2014

Baby lips

Jakieś dwa miesące temu dotarły w końcu do nas tak bardzo popularne w sieci pomadki Baby lips ! :) Jeszcze większym zaskoczeniem był fakt że w drogeriach takich jak Rossmann czy Superpharm kosztowały one po 10 zł , podczas gdy w internecie krążyły w cenach ok. 30 zł. Toteż kiedy Baby lips w końcu trafiły do naszego Rossmanna po dwóch dniach praktycznie już nic po nich nie zostało .Przyznam się , że ja też od razu pobiegłam z Olgą i kupiłyśmy po dwie ze słynnych pomadek Maybelline . Powiem szczerze że totalnie mnie zachwyciły ! Od razu stały się moimi ulubionymi ! Nabyłam pomadkę baby lips hydrate oraz baby lips pink punch. Obie są genialne , ale moje serce podbiła pierwsza , która jak widać po nazwie ma nawilżać nasze usta. Swoją funkcję spełnia całkowicie , usta są nawilżone , ładnie się błyszczą , utrzymuje się na ustach przez długi czas i jest nawet dobra na zimowe dni :) Druga ma śliczny różowy kolor , pięknie pachnie (jakimiś tropikalnymi owocami) lecz utrzymuje sie znacznie krócej od tej hydrate . Ogólnie polecam ! Jedne z najlepszych pomadek jakich kiedykolwiek używałam ! Po raz kolejny Maybelline mnie pozytywnie zaskoczył :)


xoxo <3

niedziela, 5 stycznia 2014

New Year's Eve

Witam was w nowym roku ! :)
Oczywiście jak zwykle składam wam spóźnione życzenia, ale tym razem nie była to moja wina , bo coś zepsuło mi się na blogu i nie mogłam w żaden sposób napisać posta :/ A więc życzę wam aby ten rok był jeszcze lepszy od poprzedniego , wspaniałych przyjaciół , samych sukcesów w życiu , wspaniałego chłopaka ( bądź dziewczyny ) , dużo miłości i przede wszystkim uśmiechu na twarzy każdego dnia ! :)) A jak bawiliście się w Sylwestra ? :) Ja byłam u Olgi . Było dużo śmiechu , śpiewania , zdjęć , szampana i sztucznych ogni ! :) Jak to w Sylwestra :D Miałam na sobie czarną sukienkę z Housa ze srebrnymi akcentami na górze . Macie na dole kilka zdjęć :) Obiecuję że kolejny post już niedługo :)
Ps. Przepraszam za jakość ale miałam problem z aparatem :/











xoxo <3

środa, 16 października 2013

What does the fox say ?!

"Są ludzie, dla których cudze szczęście jest solą w oku" 
 Jak możecie wywnioskować z poprzedniego zdania , nadeszła pora na kolejną dawkę moich refleksji :) Jak już wiecie od września rozpoczęłam naukę w liceum , jest na prawdę cudownie ! Nauczyciele bardzo fajni , ale jednocześnie surowi , wspaniali ludzie i zawsze sympatyczna atmosfera ! :) Czego więcej chcieć ? :) Ale jednak sielanka nie potrwała zbyt długo . Dzisiaj nastąpiła pewna niezbyt przyjemna sytuacja . Mianowicie ktoś zaczął hejtować na asku kolegi mnie i dwie koleżanki. A dokładniej padło pytanie czy nie uważa nas za denerwujące , czy nie denerwuje go to , że często się śmiejemy i robimy to po to żeby pokazać wszystkim jakie to my jesteśmy zabawne . Według mnie była to kompletna głupota. Śmiejemy się , bo coś nas rozśmieszyło , raz jest to jakaś sytuacja , raz podczas rozmowy , a kiedy indziej rozśmieszy nas zwykły żart . Ale nie wiedziałam że to przestępstwo :O Ogólnie często się śmiejemy , ale myślę że to dobrze. Jesteśmy po prostu pozytywne i nie przejmujemy się błahostkami . Uważam , że przez osobę , która pisze o nas takie rzeczy ( jeszcze napomknę , że nie ma nawet odwagi się ujawnić i pisze z anonima do tego na koncie , które nie należy do żadnej  z nas ) przemawia zwykła zazdrość . Bo dobrze się bawimy i jesteśmy szczęśliwe .. Nie rozumiem takiego postępowania ale no cóż .. podobno naj­trud­niej cie­szyć się cudzym szczęściem. Dla mnie było to dosyć przykre i troszkę mnie dotknęło , bo na prawdę nie chciałam nikogo urazić i nie miałam pojęcia , że niektóre osoby w klasie darzą nas taką nienawiścią . No ale odbiegając od tematu najbardziej w szkole właśnie trzymam się z Agatą i Karolą , są na prawdę świetne ! To może być piękna przyjaźń :))

http://www.youtube.com/watch?v=jofNR_WkoCE
haha macie jeszcze najgłupszą piosenkę ever <3
xoxo <3

sobota, 5 października 2013

My dark side

Pomimo , że uwielbiam ubierać się dziewczęco i stylowo , czasami mam ochotę na włożenie czegoś bardziej hmm jak to nazwać "drapieżnego" . Tak było z outfitem , który wam dzisiaj przedstawiam . Jest to moja nowa bluzka z krzyżem w połączeniu z legginsami , marynarką z ćwiekami i botkami na obcasie :) Uwielbiam motyw krzyża , który znowu zawitał ostatnio na półki sklepów . Akurat tą bluzkę kupiłam w New Yorkerze , a jako dodatek wybrałam kolczyki z New Looka również z tym samym motywem ;) Pierwszy raz założyłam też moje nowe botki , które tak uwielbiam ! Chorowałam na nie dłuższy czas , już gdy zobaczyłam je po raz pierwsze wiedziałam że muszę je mieć ! :) Myślę że do tego stroju świetnie pasowałyby skórzane legginsy , ale niestety takich nie posiadam . Jeszcze ! :P Ogólnie kocham takie zestawy , czuję się w nich pewnie i kobieco (szczególnie w tych butach ) :) Pomimo tego , że opisuję ten outfit jako bardziej drapieżny niż zwykle , ja wcale się nie zmieniłam . Jak zresztą możecie zobaczyć w moim znanym "wiecznym uśmiechu " :)
bluzka - New Yorker
bluza - Reserved
buty - Deichmann
Ps . Przepraszam , ale zdjęcia są słabej jakości i ogólnie dosyć słabo wyszły , ale to przez straszny wiatr :(






xoxo <3

niedziela, 1 września 2013

OOTD

Ostatnio pisałam o motywie numerów na ubraniach , więc dzisiaj czas na mój własny outfit . Jak wspominałam dłuższy czas szukałam po galeriach takich bluzek , ale wszędzie były drogie kosztowały ok.70 zł i w końcu upolowałam taką na przecenie w New Yorkerze za jedyne 20 zł ! :) Uwielbiam ją i najchętniej nosiłabym ją codziennie ;) 
Spodnie - Stradivarius 
Bluzka - New Yorker 
Full cap - House




xoxo <3